Urszula Krzyk, dyrektor żorskiej biblioteki, w wywiadzie z Wirtualnymi Żorami - Wirtualne Żory

Kredyt pogodny 

WP 20151019 11 19 30 Pro

Dziś przedstawiamy wywiad z dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej - Urszulą Krzyk, na której koncie znajduje się wiele sukcesów związanych nie tylko z biblioteką, ale również z szeroko pojętym życiem społecznym. 19 października br. dyrektor żorskiej biblioteki otrzymała Złoty Krzyż Zasługi – odznaczenie Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, które jest nagrodą dla osób, które przysłużyły się państwu w wybitny sposób poprzez wykonywanie czynności znacznie przekraczających zwykły zakres obowiązków.

Dlaczego zdecydowała się Pani na pracę w bibliotece?

U.K.: O tej pracy marzyłam od dawna. Już jako mała dziewczynka bawiłam się w wypożyczanie książek, lalkami nie bawiłam się prawie wcale. (śmiech) W naszym domu zawsze było dużo książek i miałam z nimi bardzo bliski kontakt od najmłodszych lat, a rodzice często nam czytali.

Jaka jest ciemna strona zawodu bibliotekarza?

U.K.: Ludzie nie wiedzą na czym polega nasza praca. Powszechnym obrazem bibliotekarza jest starsza, zrzędliwa i brzydka pani w swetrze i okularach, a biblioteka jest kojarzona wyłącznie z książką podawaną przez okienko. Najbardziej boli mnie to, że taką opinię powielają ludzie, którzy nie korzystają z usług biblioteki. Poza tym... innych ciemnych stron nie widzę! (śmiech)

Skoro ciemnych stron zawodu nie ma, to jaka jest największa zaleta bycia bibliotekarzem?

U.K.: Jeżeli czuje się ten zawód, to naprawdę można się w bibliotece spełnić, zwłaszcza w obecnych czasach, kiedy istnieje wiele nowoczesnych form przekazywania i dzielenia się wiedzą. Kiedy pracowałam bezpośrednio z czytelnikiem, zawsze lubiłam, kiedy zadawano mi pytanie, na które wprost nie znałam odpowiedzi. Szukanie informacji i znalezienie tej odpowiedzi sprawiało mi ogromną satysfakcję - zawsze można było dowiedzieć się czegoś nowego.

Jak ocenia Pani czytelnictwo w Żorach?

U.K.: Wolałabym, żeby było lepiej, ostatnie lata nie są najlepsze. Czytelnictwo spada, i to, że spada wszędzie, nie jest żadnym pocieszeniem. Chciałabym, żeby wsparcie z zewnątrz było większe, żeby biblioteka odgrywała bardziej znaczącą rolę w społeczeństwie.  Na pewno w rozwoju czytelnictwa “nie pomagały” reformy szkolnictwa, a także powszechne przekonanie, że internet we wszystkim zastąpi bibliotekę. Tymczasem badania wykazują, żę korzystający z internetu, to w większości osoby czytające książki. Biblioteka od wielu lat pracuje z najmłodszymi, czytelnicy zostają rodzicami i wracają do nas ze swoimi dziećmi. To bardzo budujące. W ubiegłym roku po raz pierwszy liczba korzystających na miejscu przekroczyła liczbę wypożyczających na zewnątrz, a to znak, że mieszkańcy zaczynają postrzegać bibliotekę jako miejsce spotkań, gdzie można po prostu pobyć, niekoniecznie wypożyczając książkę do domu.

Jakie jest Pani największe marzenie dotyczące biblioteki? Jak biblioteka będzie wyglądać za 5, 10 lat?

U.K.: Moim największym marzeniem jest to, żeby biblioteka znalazła się w centrum miasta. Miejsce po starym szpitalu jest jak najbardziej odpowiednie na postawienie budynku biblioteki centralnej. Część mieszkańców obecnie nawet nie wie, że biblioteka istnieje. Biblioteka Centralna stałaby się takim przyjaznym miejscem, gdzie można przyjść i spędzić miło czas, dowiedzieć się czegoś nowego, wypożyczyć książkę, płytę (i nie tylko!).  Od lat moim zamierzeniem było przystosowanie budynku dla osób niepełnosprawnych, starszych i matek z dziećmi. W obecnym budynku mamy jedynie podjazd , ale w środku trudno jest się poruszać. Nowa biblioteka powinna być bardziej przestrzenna, funkcjonalna i mieć wydzielone strefy np. do rozmów telefonicznych, wypicie kawy, kabiny do pracy indywidualnej itp.  Jeśli chodzi o strukturę biblioteki, to, czego nie da się zrobić tutaj, to wyodrębnienie działu młodzieżowego od dziecięcego. Mamy sporą ofertę skierowaną do młodzieży, natomiast nie ma możliwości jej eksponowania. Ponadto, potrzebne jest miejsce na spotkania autorskie, na zajęcia z dorosłymi, dziećmi, na szkolenia – biblioteka powinna mieć własne miejsce przeznaczone na tego typu wydarzenia.

Jaką radę chciałaby dać Pani swojemu następcy?

Pierwszym poważnym zadaniem powinna być zmiana systemu bibliotecznego na nowocześniejszy, bardziej mobilny i przejrzysty - system SOWA 2. Pracownicy biblioteki już wiedzą, że to zmiana nieunikniona. Teraz pozostaje przekonać o tym decydentów. To jednak niebagatelny koszt ponad 60 tysięcy złotych. Swojemu następcy życzę wielu życzliwych ludzi wokół siebie, a to wystarczy, by spełniać najbardziej ambitne plany.

Czy chciałaby Pani coś przekazać naszym czytelnikom?

Chciałabym zaprosić wszystkich, żeby nas odwiedzili. Przynajmniej raz – żeby przekonać się, że bibliotekarz to nie zrzędliwa pani w sweterku podająca książki, a oferta biblioteki to nie tylko książki – są ibuki, czytniki ebooków,  filmy, muzyka, programy multimedialne, gry Xbox i PlayStation, komputery oraz wiele atrakcyjnych wydarzeń i usług, np. Książka na Telefon, Przystanek Praca i, nasz najnowszy projekt, FunPakiet [o FunPakiecie można poczytać tutaj]

Zapraszam też na naszą stronę internetową, z której mozna się dowiedzieć więcej o naszych placówkach, zbiorach i usługach [kliknij tutaj] i zachęcam do polubienia naszego fanpage'a na Facebook'u [kliknij tutaj]

Dziękujemy za rozmowę.


pressta cdest

Nasze forum

Could not connect to MySQL.

Z albumu WŻ

WŻ Historia
WŻ Historia

Kalendarium

dziś są imieniny:
Dagmary, Aleksandra, Ady
wszystkiego najlepszego
życzy redakcja.

Urząd Miasta

Aktualności

Aktualności Urząd Miasta Żory

MOK Żory